Milczałem zewnątrz, a wewnątrz mówiłem:

«Może go zbytkiem zapytań morduję270».

Lecz ten prawdziwy ojciec, gdy chęć całą

Odkrył, co serce z bojaźni skrywało,

Mówiąc sam, skłonił przemówić doń śmiało.

«Mistrzu, twym światłem do tyla się krzepi

Wzrok mój, że jasno myśl twych słów pojmuję,

Proszę, mój ojcze, w jaśniejszej przeźroczy

Pokaż tę miłość, do której przyczyny

Odnosisz wszelkie dobre i złe czyny».