I gdy się wznosi doń z żywą skłonnością,

Jest przyrodzoną ta skłonność miłością,

Która przez rozkosz z wami się tak splata.

I jako płomię, co w powietrze wzlata272,

Spełniając ślepą swej natury wolę,

Gdzie się przepala dłużej w swym żywiole,

Tak nakłoniona poddaje się dusza

Żądzy, ten bodziec duchowy porusza

Serce człowieka nieustannym biciem,

Nim rzecz kochana stanie się użyciem.