Bolejąc nad ich płaczem i żalami.

«Słodka Maryjo!» głos jęknął przed nami303,

Jakby rodzącej niewiasty jękami.

Głos dalej mówił: «Ty byłaś ubogą,

Ile ze żłobu ludzie sądzić mogą,

W którym złożyłaś twój ciężar tak święty!»

Głos potem dodał: «Fabrycjusz nad złoto

Przeniósł ubóstwo ożenione z cnotą304».

W tych słowach czułem urok niepojęty.

Więc krok mój naprzód pomknęła chęć nowa,