Marzyli o tym miejscu na Parnasie.
Tu szczep człowieka wzrósł czysty, bez plamy,
Tu wieczna wiosna, tu wszelkie owoce,
Nektar, o którym wciąż ich pieśń świegoce,
O którym ludzie tak wiele bajali».
Wtem się zwróciłem do poetów moich
I uśmiech z lic ich widziałem oboich477,
Z jakim ostatnich objaśnień słuchali:
Potem zwróciłem wzrok do pięknej damy.