A wszystkie siedem bez szkody przecinał:

Wierzch skrzydeł niknął, tak je wzwyż rozpinał

Gryf, gdzie był ptakiem, w części swego ciała

Miał członki złote, w innych się mieszała

Z barwą czerwoną barwa srebra biała497.

Wozem tak pięknym nie woził Rzym stary,

Tryumfatory swoje i cezary:

Przy nim ubogim byłby rydwan słońca,

Który zbłąkany zgorzał od gorąca

Na prośbę Ziemi, jej modlitwy tkliwej: