Przed gryfem, oczy zwrócili i myśli

Do wozu jako do swego pokoju.

Jeden z tych starców jak niebieski goniec

Potężnym śpiewem wykrzyknął na koniec,

Trzy razy wtórząc510: — «Przyjdź w godowym stroju,

Oblubienico! rzuć cedry libańskie!»

I wszyscy po nim koleją nucili.

Jak szybko w sądny dzień błogosławieni

Powstaną z grobów, nucąc alleluja

Odzyskanymi na koniec głosami;