Zaczerwieniona jak ogień, mówiła:

«Siostry, maluczko już mnie tu widzicie,

Maluczko zasię, a znów mnie ujrzycie581».

Wszystkie sióstr siedm przed się postawiła,

Damę, mnie, mędrca, który został z nami582,

Za sobą, tylko znak dając gestami.

Tak szła i prawie za dziesiątym krokiem,

Gdy oczy moje przebiła swym okiem,

Rzekła spokojna: «Chodź sam bliżej, śmiało,

A stań tak do mnie zwrócony w połowie,