368. Nie sądzę, aby (...) miał więcej suchą Erizychton skórę — Erizychtona Ceres, której ubliżył wyraźną jej czci pogardą, ukarała głodową gorączką; na koniec głodem strawił sam siebie (Patrz Przemiany Owidiusza, księga 8 w. 877). [przypis redakcyjny]

369. lud gdy wychodził (...) tracąc (...) gród Jerozolimy — Podczas oblężenia i zburzenia Jerozolimy przez Tytusa. [przypis redakcyjny]

370. w twarzach ludzkich przywykł czytać OMO — Według zdania niektórych fizjonomistów można czytać w rysach naszej twarzy, słowo omo, tak rozłożone, że dwa o jest to dwoje oczu, a litera M formuje się z wydatnych zarysów powiek, nosa i policzków tym wyraźniej, im więcej twarz jest chuda. Omo, od słowa łacińskiego homo, człowiek. Porównanie zaś powyższe pierścieni, z których wyjęto kamienie, do wpadłych oczu dziwnie jest trafne i prawdziwe. [przypis redakcyjny]

371. Foreze — tyle tylko wiemy o nim, że pochodził z familii Donatów, a zatem spokrewniony był i z Dantem. [przypis redakcyjny]

372. tajemna siła — To jest tęsknota do rzeczywistego duchowego życia, jakiego żarłocy zatopieni przez ciąg swojego życia w fałszywym użyciu nigdy doświadczać nie mogą. [przypis redakcyjny]

373. EliEli lamma sabathani. Słowa wyrzeczone przez Chrystusa umierającego na krzyżu. [przypis redakcyjny]

374. Myśliłem spotkać cię (...) tam niżej — Tam niżej, to jest przed bramą czyśćcową, gdzie oczekują ci, którzy za późno za swoje grzechy czynili pokutę. [przypis redakcyjny]

375. czułej Nelli mojej — Nella, skrócenie słowa Annela, imienia żony Forezego. [przypis redakcyjny]

376. w dzikich sardyńskich górach (...) niewiasty więcej wstydliwe i skromne niż tam — W okolicy górzystej wyspy Sardynii za czasów Dantego mieszkańcy, a szczególnie kobiety, odznaczały się dzikością i bezwstydem obyczajowym. Podobny zarzut robi poeta swoim florentynkom, między którymi po śmierci męża swojego żona Forezego mieszkała. [przypis redakcyjny]

377. z ambon gromić będą kaznodzieje (...) florentynki — Niewiasty florenckie za czasów Dantego tak się nosiły krótko i bezwstydnie, że potrzeba było użyć zakazów kościelnych i świeckich, ażeby chodziły w stroju mniej kasanym, a skromności płci swojej przyzwoitym. Ten środek obostrzający stroje kobiet skutkował do tyla, że potem florentynki stanikami pierś i szyję aż pod brodę zakrywały. [przypis redakcyjny]