Bo w słońcu, które na was blask swój zlewa,

Światłem oświeca, a ciepłem zagrzewa,

Tak w Nim podobne są te obie władze,

Że przy nich wszystkie ziemskie podobieństwa

Miałyby jeszcze pozór przeciwieństwa.

Lecz moc i wola nasza, jako wiecie,

Nierównym lotem buja w naszym świecie;

Będąc śmiertelnym, tę nierówność czuję

Sercem, gdy usta nie dosyć wymowne,

Za twe ojcowskie przyjęcie dziękuję.