Nasz obraz własną barwą malowany643,

Dlatego wzrok mój w nim utonął cały

Jak geometra, co niespaniem blady

Ślęczy nad kołem do zawrotu głowy

I nie znajduje szukanej zasady644,

Stałem się takim na ten widok nowy!

I chciałem widzieć, jak ten obraz społem

Przystał do koła i złączył się z kołem;

Lecz tam nie mógłbym wzlecieć skrzydłem własnym,

Gdyby nie duch mój rażon światłem jasnym645,