274. O! Pełneś łaski Bogów (...) rozwarły podwoje — Te trzy wiersze w tekście oryginału są po łacinie pisane: O sanguis meus, o superinfusa/ Gratia Dei, sieut tibi, cui/ Bis unquam coeli ianua reclusa. Zapewne dla przypomnienia, że prapradziad poety mówił po łacinie, językiem wówczas powszechnym, gdy jeszcze język ludowy włoski wyrobiony nie był. [przypis redakcyjny]

275. cześci — dziś popr. forma D.lp: czci. [przypis edytorski]

276. myślałem oglądać (...) dno (...) mojego raju — [należy to rozumieć:] Myślałem, że już doszedłem do kresu mojej szczęśliwości zupełnej. [przypis redakcyjny]

277. snadź (daw.) — może, przecież, zapewne. [przypis edytorski]

278. Jakąm zaczerpnął — Jaką zaczerpnąłem. [przypis edytorski]

279. W tej wielkiej księdze — To jest: w Bogu. [przypis redakcyjny]

280. Za co dziękuję świętej białogłowie — Dzięki Beatrycze. [przypis redakcyjny]

281. Jak się z jedności pięć i sześć rozwija — Wszystkie liczby rozwijają się z rozmaitej jednostki. Podobnie wszystko rozwija się z Boga, wiecznej jedności źródła, z którego wszystko, co jest, wypływa. [przypis redakcyjny]

282. Lecz żeby miłość (...) poczuła całe swe zadowolenie — Prapradziad poety czytał wszystkie jego myśli w Bogu, lecz żeby miłość, do której duch jego wiecznie jest zwrócony, jeszcze bardziej orzeźwić, chce słyszeć praprawnuka mówiącego. Myśl dziwnie piękna! Cała jej wzniosłość i głębokość nie umknie zapewne uwagi czytelnika Boskiej Komedii. [przypis redakcyjny]

283. Kiedyście pierwszą równość tu uczcili — Tą pierwszą równością jest sam Bóg, jako początek harmonii wszech rzeczy. Kto tę pierwszą równość uznał, w tym miłość i mądrość są w równowadze. [przypis redakcyjny]