Zgoił, choć była dość głęboka rana,

Ranę zwycięski oręż Karlomana101.

A teraz osądź, czym niesłuszne skargi

Wymiatał na tych, przez których zatargi

Po tyle razy nieszczęście was bodło.

Ten lilijami chce ćmić wspólne godło102

Ten je przywłaszcza; a ze stronnictw wielu

Każdy ma tylko własny zysk na celu.

Niełatwo zgadnąć, czyje większe winy;

Niechaj spiskują, jak chcą, gibeliny