Z ludu do ludu, pomimo zachodu

I wszech zabiegów ludzkiej roztropności.

Stąd naród, który rozkazywał długo,

Słabnie, zostaje niewolnikiem, sługą,

Jako wyrzecze tej potęgi prawo,

Co jej nie widać jak węża pod trawą.

Z Fortuną próżny spór waszej mądrości,

Jej ulegają i morza, i lądy;

Jak inne bóstwa sprawuje swe rządy,

Ciągle obmyśla zjawiska przewrotu,