Myśl, co najwięcej ma żółci i jadu.
Wśród Serafinów, co przed Panem panów
Najświetniej gorą, dwóch, czy jeden z Janów,
Samuel, Mojżesz nie mówię, Maryja,
Wszyscy jak duchy, których widzisz cienie,
Nie mają swoich stolic w drugim niebie:
Równie im świeci wiekuiste lato.
Lecz wszyscy pierwszą upiękniają sferę,
Słodycz ich życia równie się rozwija
I światło różnie wyiskrzają z siebie,