Przez wiele wieków żył świat podsłoneczny,
Aż gdy Bóg-słowo zstępując na ziemię,
Naturę, co grzech z jej stwórcą rozdzielił,
Złączył sam w sobie i do siebie wcielił,
Wprost przez czyn jeden swej miłości wiecznej.
Tu z twoich oczu spadnie błędu chmura:
Złączona z swoim stwórcą ta natura
Szczerą i dobrą w swojej treści była,
Jak w dzień, gdy wieczna miłość ją stworzyła.
Jej grzech ją z raju wygnał bez nadziei,