W kurulskich krzesłach z powagą zasiedli;

Dumne, dziś uschłe szczepy florentynów

Pęczniały kwiatem wielkich cnót i czynów.

Tacy ojcowie, o krwi ich obrazo!

Byli tych synów, którzy każdą razą

Nim na biskupa padnie los wyboru,

Tuczą się chlebem biskupiego dworu1454

Ów ród nowotny1455, co z głupstwa i pychy

Jak smok srożeje, kto odeń ucieka,

Pokaż mu zęby lub kiesę z daleka,