Gdy przed nią stoi blady, bez oddechu,

Głosem, na który pierzcha dziecka trwoga,

Rzekła: — «Czy nie wiesz, gdzie jesteś, dla Boga!

Nie wiesz, że w niebie ucieczka jedyna

I że to wszystko, co się w niebie święci,

Wynika tylko z żywej dobra chęci?

Jakżeby ciebie, pomyśl, przeobraził

Śpiew świateł bożych, blask mego uśmiechu,

Gdy ich krzyk ciebie do tyla przeraził!

Gdybyś w tym krzyku zgadł treść ich pacierza1555,