W promienie wspólne stroiły wzajemnie.

Stałem podobny ostrożnej osobie,

Co ukrywając ostrze żądzy w sobie,

Nie śmie z pytaniem wymknąć się nie w porę.

Większa z tych pereł i najwięcej słodka

Ciekawość moją ukoić zstąpiła.

«Gdybyś» głos taki przemówił z jej środka:

«Mógł widzieć miłość, jaka tu w nas gore,

Już by myśl twoja wyrażoną była,

Gdybyś zbyt późno nie stanął u kresu,