Stało się ciałem, tam wzrok twój powita

Białością śniegi wstydzące lilije,

Których woń wskazać dobre drogi może1582.

Tak Beatrycze, posłuszny jej słowu,

Wzrok mój do walki wyzywałem znowu:

Jak niegdyś okiem zakrytym cieniami,

Widziałem łąkę usłaną kwiatami,

Gdy się kryjomie i nagle przebije

Promień słoneczny przez szczelinę chmury

Widziałem światła oświecone z góry,