I mojej Pani głos chórem objęty
Śpiewał z drugimi: «Święty! święty! święty!».
Jak gdy się budzim na światło rażące
Zmysłem widzenia, co bieży bez przerwy
Spotykać światło przez wszystkie ócz nerwy,
Półsenni patrzym z bojaźnią dokoła
Póty, nim trwoga sąd w pomoc przywoła,
Tak z oczu moich opadła pomroka,
Żegnana blaskiem Beatrycze oka,
Co świecił dalej, jak na mil tysiące.