Gdy to mówiła, dałem pokłon czołem,
A potem żądzą mówienia zagrzany,
Prostując czoło, tak mówić zacząłem:
«Owocu, jeden dojrzałym wydany!
Ojcze, któremu, co kobietą zową
Każda jest razem córką i synową,
Jeśli cię prośba nakłoni, jak wnoszę,
O! przemów do mnie, najpobożniej proszę,
Widzisz chęć moją, lecz o niej nie mówię,
Chcąc prędzej w twoim lubować się słowie».