Ten wierzy, drugi bez wiary słuchacza

Słucha, lecz pierwszy najwięcej wykracza.

Filozofując na ziemi myśl wasza

Bez drogi idzie nowotnymi tory1698,

Tak was namiętność pozoru unosi.

Winę tę z mniejszą grozą widzą z góry,

Niż kiedy Pismo Święte kto odrzuca

Lub je wykładem krzywym zbałamuca.

U was nie myślą, co krwi kosztowało

Nasieniem jego zasiać ziemię całą,