Jaki to anioł, co takim spojrzeniem

Pogląda w oczy niebieskiej królowej,

Tak zakochany, że się zda płomieniem?»

Jeszcze wiedzenia żądza nieustanna

Tak mi kazała zapytać świętego,

Który od blasku Maryi wielkiego

Piękniał jak gwiazda od słońca poranna.

A on: «W nim znajdziesz, co anioł mieć może,

Łaskę i ufność w miłosierdzie boże.

On to zniósł palmę dla Maryi w czasie,