367. żenie (daw.) — wypędza. [przypis edytorski]
368. snadnie (daw.) — łatwo. [przypis edytorski]
369. Mamy do przejścia jeszcze dłuższe wschody — Tu napomyka Wergiliusz o wschodach, jakimi trudniej będzie poecie wchodzić na górę czyśćcową. Sens tych słów wyraźnie mówi: że daleko więcej trudności jest do zwalczenia przy pozbyciu się grzechu jak przy jego uznaniu. [przypis redakcyjny]
370. Wtenczas ujrzałem cały otwór jamy — W siódmym oddziale kręgu ósmego karani są złodzieje, widzimy ich pod postacią wężów i gadów, to pod postacią człowieka, za lada dotknięciem przemieniają swoje postaci, jeden w drugiego kształty przechodzi, a każdy broni się od przyobleczenia się w kształty nieswojskie; nawzajem radzi sobie szkodzą i wzajem się nienawidzą. W tej i następnej pieśni poeta zadziwia czytelnika bogactwem swojej fantazji, która po głębszej rozwadze nie wyda się wszakże tylko próżną grą wyobraźni, ale najlogiczniej zastosowaną do charakteru występku, jaki się tu karze. Wiadomo jest, że choć złodzieje łączą się z sobą w złym zamiarze, udzielają sobie nawzajem swych wiadomości i praktyk i tak niejako przemieniają się jeden w drugiego, przecie lada większa korzyść waśni ich, w razie potrzeb jeden drugiego nie szczędzi i na ofiarę poświęca. Że potępieni są wzajemnym narzędziem swojej kary w piekle, nic w tym dziwnego; zdarza się to między złymi ludźmi i na ziemi. [przypis redakcyjny]
371. płomię — dziś rz. r.m.: płomień. [przypis edytorski]
372. Fucci de Lazeri — z Pistoi, fanatyczny zwolennik gwelfów czarnych. Przytrzymany za kradzież świętych naczyń kościelnych, zrzucił winę na notariusza Vanni della Mona, w którego mieszkaniu złożył był skradzione rzeczy. Notariusz, niewinna ofiara swej uprzejmości, powieszonym był zamiast rzeczywistego złodzieja. [przypis redakcyjny]
373. Czarnych jak miotłą wymiotą z Pistoi — Biali gwelfowie na początku brali górę w Pistoi i wypędzili czarnych, lecz wkrótce ze zmianą losu gwelfów białych, poeta jako należący do ich stronnictwa wygnanym był z Florencji. Markiz Malaspina (zwany „Mars”) stanąwszy na czele gwelfów czarnych z Pistoi, zadał ogromną klęskę białym na dolinie piceńskiej, przez którą przepływa rzeka Magra, na pograniczu samym Toskanii a Genui. [przypis redakcyjny]
374. Taką nowiną chciałem się zasmucić — Dante należący do stronnictwa gwelfów białych, spotkał w tym kręgu Fuccia, który był gwelfem czarnym; ten zagniewany, że poeta widział go w takiej piekielnej męce, z rozkoszą przepowiada jemu upadek ostateczny gwelfów białych. Rys dość charakterystyczny zajadłości stronnictw politycznych. [przypis redakcyjny]
375. podniósł pięści obie, w każdej sterczała figa — gest wyrażający pogardę i szyderstwo. [przypis redakcyjny]
376. Wtem wąż, i za to odtąd wężów lubię — Poeta polubił węże, odkąd widział, jak jeden z nich ducha bluźniącego Bogu ukarał. [przypis redakcyjny]