1767. kwiat ten — To jest mistyczna niebieska róża, pod której symbolem wyobrażony tu jest przez poetę raj, czyli miejsce pobytu błogosławionych, a liście jej wyobrażają, każdy z osobna, osobne dusze tychże błogosławionych. [przypis redakcyjny]
1768. Widział koleją wszystkie duchów byty — To jest: tych duchów potępionych w piekle, duchów oczyszczających się ze zmaz śmiertelnych uzupełnieniem pokuty w czyśćcu i duchów błogosławionych w raju. [przypis redakcyjny]
1769. ostateczna (...) szczęśliwość — Bóg jako ostateczny kres szczęśliwości naszej. [przypis redakcyjny]
1770. nie po mału — niemało. [przypis edytorski]
1771. Czując, że takim, jak być życzył, jestem — Przez wszystko, co poprzednio widział w ciągu swojej pielgrzymki pozaświatowej, przygotowany i przybliżony w duchu do Boga, Poeta musiał sam przez siebie, z wewnętrznej konieczności podnieść oczy na Boga. [przypis redakcyjny]
1772. moje widzenie wionęło z duszy jak senne marzenie — Już na początku pierwszej pieśni Raju i w niejednym miejscu następnych pieśni objawił poeta, że ten, kto wzrok duchowy zatopił w niebie, we wszystkim, co jest boskie, żadnego obrazu w pamięci zachować nie może, jeżeli ten obraz za pośrednictwem zmysłowym przedstawiać sobie lub drugim musi. Wrażenie smutku lub radości pozostaje tylko w sercu tego, który marzył we śnie, albowiem po przebudzeniu żaden obraz marzenia wyraźnie uzmysłowić się nie da. Podobnie i poecie z jego wzniosłej wizji nie pozostał żaden obraz mogący być zmysłowo przedstawionym, ale zostało w nim tylko uczucie najwyższej rozkoszy. [przypis redakcyjny]
1773. Na wiotkich liściach spisane wyrocznie — Wyrocznie Sybilli spisywane były, według Wergiliusza, na liściach przy progu jej groty. [przypis redakcyjny]
1774. gwoli (daw.) — dla. [przypis edytorski]
1775. piesień — dziś popr. forma D.lm: pieśni. [przypis edytorski]
1776. mógłbym nagle olsnąć, gdyby (...) oczy się moje odeń odwróciły — Najwyższe światło samo nadaje siłę nań poglądającemu, żeby mógł wytrzymać blask jego. Poeta błyskawicą tego światła mając wzrok rażony, nagle by olsnął, gdyby odeń oczy odwrócił, a nie wzmacniał wzroku ciągłym i wytrwałym spoglądaniem. Myśl pełna głęboko duchowej prawdy i prawdziwie wzniosła! [przypis redakcyjny]