Że odkrył wargi wielkiej gęby swojej

I rzekł: «Widzicież, towarzysze moi?

Ten drugi z tyłu, czego tknie, porusza,

Tak ciężkiej stopy nie ma zmarłych dusza!».

Mistrz do potwora zbliżywszy się rączo,

Ku piersiom, gdzie się dwie natury łączą183,

Tak rzekł: «On żyje, przez daną mi władzę

Po ciemnych kręgach ja go sam prowadzę.

Wkładając na mnie obowiązek nowy,

Wodzić żywego przez świat zagrobowy,