Sprawiedliwości bożej moc straszliwa.
Chcąc wiernie rzeczy opowiedzieć nowe,
Weszliśmy, mówię, na błonia stepowe,
Bez żadnych roślin, puste i jałowe.
Step ten opasan bolejącym lasem,
Jak ten las, fosy grodzi się opasem214.
Tam krok wstrzymałem; jak martwego morza
Powierzchnia piasku martwa i spalona;
Po takim stopa deptała Katona215.
Jakże powinnaś być, o zemsto boża,