Dzień gasnął38, wszystko, co żyje na ziemi,

Ukołysane trudy i niewczasy39

W czarniawe nocy topiło wezgłowie;

Jam się uzbrajał jeden iść w zapasy

Z drogą, z rzeczami litości godnymi,

Co pamięć moja bez błędu opowie.

O genijuszu40, bądź po mojej chęci!

Ty, co pisałeś, com widział, pamięci!

Tu się pokaże twoje uszlachcenie.

«Poeto!» rzekłem, «wprzód osądź, czy mogę