Lecz powiedz, czemu schodzisz nieostrożnie,
Bez żadnej trwogi na dno tego środka,
Aż z wysokości bezmiernego nieba,
Gdzie wrócić sercem tęsknisz tak pobożnie«.
»Gdy chcesz do tyla wiedzieć, przyjacielu,«
Rzekła, »opowiem ci w słowach niewielu.
Schodzę tu śmiało, bo mnie zło nie spotka,
Lękać się rzeczy, która drugim szkodzi,
Słuszna, lecz innych lękać się nie godzi.
Ja tak stworzona jestem z łaski Boga,