Gdzie morze szerzej roztacza wód łona.

Łódź ku wschodowi tyłem obrócona,

Na lewo zwraca tor zuchwałej jazdy,

Skrzydłami wioseł jak ptak upierzona;

Z drugiej półkuli wszystkie nocne gwiazdy

Patrzały na nas, gdy z pierwszej półsenne

Spadając oczy mrużyły promienne.

Księżyc pięć razy swe oblicze zmienne

Zmienił od czasu, jakeśmy pływali

Po tej bezbrzeżnej oceanu fali: