Mówiąc: Idź, dłużej pytać cię nie mogę413,

Chociaż przyszedłem za późno, nie w porę,

O, nie odmawiaj, racz pomówić ze mną!

Widzisz, że mówię, a jednak ja gorę414.

O, jeśli schodzisz w naszą otchłań ciemną

Z słodkiej i pięknej Latynów krainy,

Z której tu czynię pokutę za winy,

Ciekawość ziomka przez litość uspokój,

Mów, w Romaniji415 wojna jest czy pokój?

Bo ja z latyńskiej matki życie wziąłem,