Dla nich nadziei nie ma drugiej śmierci,

Życie ich ślepe z treści jest tak gminnej,

Że tu zazdroszczą każdej doli innej.

Świat ich zapomniał, gdy zeszli ze świata,

Prawo i łaska takimi pomiata;

Słów o nich szkoda, idź, patrz mimochodem».

Patrzę: chorągiew wciąż kręci się młynkiem,

Snadź, że niegodna odetchnąć spoczynkiem;

Lud za nią długim ciągnie korowodem,

Iżby śmierć mogła, nigdy bym nie sądził,