Już byłem w miejscu, gdzie cienie widziałem525,
A co z przestrachem wpisuję w te rymy
Oblane lodem jak ździebło kryształem.
Ten w lodach leży na wznak rozciągnięty.
Ci prosto stoją, drudzy wspak na głowie,
Ten łukiem twarz swą nagina do pięty.
Gdyśmy do tyla zaszli w to pustkowie,
Że już mojemu mistrzowi się zdało,
Pokazać szpetne, niegdyś piękne ciało,
Zwrócił się do mnie i mówił z powagą