Z potomstwem swoim, w triumfie wesela

Wstąpili za nim do chwały ogrojca66!

Wiedz, że przed nimi w tę otchłań z wtrąconych

Zgoła dusz ludzkich nie było zbawionych».

Tak idąc, rzucał mi słowo po słowie,

A szliśmy lasem, lasem duchów, mówię.

Jeszcze byliśmy przy otchłani blisko,

Gdy zmrok tłumiące ujrzałem ognisko,

A idąc dalej, przy blasku płomienia

Spostrzegłem duchy szlachetne z wejrzenia.