O! Florencyjo! tyś zapewne rada

Z tej mowy mojej! bo czyż ona tyczy

Ludu twojego — co tak pięknie gada!

Gdzie indziej czują sprawiedliwość w duszy,

Lecz w czynach tylko lub w radzie ją głoszą;

U ciebie wszyscy na ustach ją noszą,

Jeden drugiemu wciąż nią trąbi w uszy.

Gdzie indziej stronią urzędów publicznych,

Niepewni swoich czy sił, czy przymiotów:

U ciebie każdy na najwyższe gotów;