Prędko mą duszę z tej skazy oczyści,
Mało zgrzeszyłem spojrzeniem zawiści.
Więcej mnie trwoży tu, pod tą opoką
Noszących wielkie ciężary katusza,
Jak one ciężą, czuje moja dusza».
Duch: «Kto wprowadził ciebie tak wysoko,
Ciesząc powrotu wiarą nadaremną?»
Ja: «Ten, co milczy i stoi tu ze mną.
Ja żyję, naucz mię, duchu wybrany,
Czy chcesz, bym jeszcze stopy śmiertelnemi