Rzekłem, «bo duch mój trawi myśl wątpiąca.

Jakżeby mogło dobro podzielone

Więcej bogacić licznych posiadaczy,

Niż gdyby było w jednostce skupione?»

A mistrz: «Twej myśli ruch zawsze ślimaczy,

Tkwi w rzeczach ziemskich, w ciasnym kółku chodzi,

Ze światła prawdy w niej się ciemność rodzi.

Najwyższe dobro i niewysłowione

Spada, gdzie miłość ku niemu drży cała,

Jak schodzi promień do jasnego ciała,