Słyszałem, głosy: «Hosanna!» śpiewały.

Z świeczników w sklepy niebios1021 lazurowe

I czyste biła światłość więcej lśniąca

Niż w północ w środku pełni od miesiąca1022.

Pełen podziwu, gdzie stał mój Wirgili,

Zwróciłem oczy, lecz i on w tej chwili

Odrzekł mi nie mniej zadziwionym wzrokiem1023.

Znów na wysokie spojrzałem świeczniki,

Które szły do nas powolniejszym krokiem,

Niźli do ślubu idzie panna młoda.