Pomnij, spisując wiernie te wyrazy,

Nie zakryć drzewa, które wobec ciebie

Już znieważonym było po dwa razy.

Kto bądź je łamie, a z liści obnaża,

Bluźnierstwem czynu ten Boga obraża,

Bo On to drzewo stworzył świętym w niebie1125

Na swój użytek. Przeto pierwsza dusza

Za grzech, co z niego zjeść owoc pokusza1126,

W mękach i żądzy przez lat pięć tysięcy

Oczekiwała Tego najgoręcej,