Cześć, chwała Tego, który świat porusza,

Nierówny rzuca blask w kole stworzenia;

Byłem ja w niebie, gdzie się rozpromienia

Blask ten najwięcej i widziałem rzeczy,

Których kto schodzi stamtąd nie powiada1138

Bo na to słowa nie ma głos człowieczy.

Albowiem nasza zbliżając się dusza

Do najdroższego swej żądzy przedmiotu,

Tak w nim głęboko i cała zapada,

Że pamięć traci, nadzieję powrotu,