bezimiennego autora.

Dzień, w którym przestaniesz

twierdzić, że awangarda ciągnie,

i dołączysz do tych, co sądzą,

że popycha [bo popycha,

popycha, i popycha].

Dzień, w którym wypłynie Czapajew,

a góry, drzewa, niebo,

ptaki, paru starych kumpli

i taka jedna