Szkoły Poezji Upierdliwej, która ostatnio

święci takie triumfy”, zmuszony jestem

przypomnieć ci, że obiecałaś skrócić moje

włosy po powrocie. Dowolnie wybranym

powrocie. Wróciłaś, a ja nadal nie mogę

patrzeć w lustra. Trzy tysiące luster.

Sto pięćdziesiąt tysięcy za sztukę.

Kiedy lustra nie schodzą, trzeba

spróbować z wierszami. Trzy tysiące wierszy

o fryzjerach. Tysiąc egzemplarzy.