ja sam też nie należę
do gruboskórnych. Mam nadzieję,
że nie kręci się tam koło ciebie
jakiś spryciarz z grubszą rurą,
którego mógłbyś złapać za rękaw
i zachęcić do działania
słowami: „Widzisz tamto okno?
Pokazałem mu, z kogo zrzynał,
teraz ty mu pokaż,
jak wygląda koniec literatury”.