spróbować z wierszami. Trzy tysiące wierszy

o fryzjerach. Tysiąc egzemplarzy.

Dałem trzy lustra za egzemplarz

i umoczyłem. Drugi rok chodzę

po mieście, zaczepiam nie ostrzyżonych

i jęczę jak sprzedawca poradników dla kobiet

w ciąży. Podejdź bliżej i rzuć okiem na to:

„Tylko fryzjer i jego uczeń

widzieli ostatnie tchnienie szeryfa.

Był pierwszym, który chuchnął na lustro,