ręce mi drętwieją, kiedy słyszę ten kwik;

jak tak dalej pójdzie, wpadnę na pobocze

i zostanę rzeźnikiem. Wielki Instruktorze,

przestań strzępić jęzor bez potrzeby,

spróbuj zebrać myśli, i oświeć tych, którzy

wycinają drzewa, bo właśnie zjedli śniadanie

i nie mogą się zdecydować, czym popić.