PAN: Z powodu postrzału?
KUBUŚ: Z powodu postrzału.
PAN: Nigdyś mi o tym nie rzekł ni słowa.
KUBUŚ: Myślę sobie.
PAN: I dlaczego?
KUBUŚ: Dlatego, iż to słowo nie mogło paść ani wcześniej, ani później.
PAN: I chwila opowiedzenia twoich amorów nadeszła?
KUBUŚ: Kto to wie?
PAN: Na wszelki wypadek, zaczynaj...
Kubuś rozpoczął historię swoich amorów. Było to po obiedzie; czas był parny; pan zdrzemnął się. Noc zaskoczyła ich w polu; zbłądzili. I oto pan wpada w straszliwy gniew i nie szczędzi tęgich razów słudze, nieborak zaś powtarza za każdym ciosem: „I ten musiał być widocznie zapisany w górze”...