Marcowy dzień

Cień obłoków nad polami żenie1,

Mgławych lasów modre z dali cienie.

Wrzask wysoko z powietrza, na łęgi

Powracają żurawie z włóczęgi.

Już jaskółki w ciżbie2 świergotliwej

Podlatują na szemrzące niwy3.

W dal trzepocą się, dziewko wesoła,

Wstęgi. Szczęścia nikt nie przywoła.

Szczęście krótkie spłynęło jak chmury,