Uzmysłowienie

Wczorajszy wieczór nie miał w ogóle kształtu.

Głodne kawałki z konsoli. Miłość w kawałkach.

Dwóch wpadło przed klabingiem1, żeby się napić

po ludzku. Siedzieli w czapkach. Kontuar wlókł się

lewym pasem jak niedzielny kierowca.

Miłość w kawałkach. Potykałem się, stroiłem miny.

Dojrzałem i przekwitłem, bo sobie uzmysłowiłem,

że, gdy jest cieplej, piersi lgną w środkach lokomocji

do podkoszulek. Poeta mówi: żyjemy nad przepaścią.