jak i gdy nie jedzie, a tylko by mogło

mając stosowne uprawnienia i pojazd,

albo i bez uprawnień, użytkować jezdnię.

Nie może tak być, by jej celne zdanie

na temat podjęty jeszcze na chodniku

nie mogło zaczekać, aż zejdziemy z jezdni,

by nie mogła przenieść — tak jak niesie sobie

torbę na ramieniu i butelkę — zdania

na drugą stronę jezdni.