— To jest złe i nieuczciwe — rzekła Dora.
— Dora uważa wszystko za złe i nieuczciwe — ujął się Dick za H. O.
— Właśnie, że nie.
— A właśnie, że tak.
I pokłócili się.
— Bez sprzeczek. Jeżeli Dora nie chce, to niech się z nami nie bawi, a ty, Dicku, nie bądź idiotą — pogodził Oswald rodzeństwo. — Noel, twoja kolej, spiesz się! — I kopnąłem go pod stołem. Noel się też obraził i wcale nie chciał mówić.
— Zachowuj się jak mężczyzna, a nie jak gęś — poprosił go Oswald.
I Noel powiedział, że nie jest jeszcze zdecydowany, czy wyda swoje poezje, czy też poszuka księżniczki i ożeni się z nią.
— Cokolwiek się stanie — dodał — nikomu nic nie powiem, bo Oswald kopał mnie i powiedział, że jestem gęsią.
— Nie — bronił się Oswald — powiedziałem „nie bądź gęsią”. — I Ala wytłumaczyła, że było to coś wręcz przeciwnego, więc nastąpiła zgoda.